http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Słodka dziurka, 7milowy, Benhauer - nietypowe nazwy typowych firm

Szymon Baranowski
2011-03-14, ostatnia aktualizacja 2011-03-14 12:34

Cukiernia "Słodka dziurka", sklep z odzieżą "Tani Armani", sklep alkoholowy "Mocny Nocny" czy zakład dentystyczny "Dent Worry", Centrum Finansowo - Księgowe "Dziesięcina" to tylko niektóre z wielu zabawnych nazw firm jakimi posługują się polskie firmy. Nazwa może być śmieszna, intrygująca, a nawet kontrowersyjna. Póki udaje jej się skutecznie trafiać do świadomości klientów i zadomowić się w niej, to spełnia swoje główne założenie.

Niektórzy przedsiębiorcy na długo przed otwarciem firmy, mają nazwę swojego przedsiębiorstwa w głowie. Inni szukają czegoś wyjątkowego do samego końca, gdy zbliża się czas rejestracji firmy. Bo nazwa może zadecydować o powodzeniu przedsięwzięcia.

- Nazwa, to najważniejszy komunikat marketingowy każdej marki. Powtarzany przez klientów setki czy tysiące razy dziennie - zauważa Cezary Mistewicz z agencji Synonim Naming, która tworzy nazwy i slogany dla firm. - Dobrze przemyślana nazwa, to potężne koło zamachowe marki. Ma wpływ na strategię marketingową i wszelkie kampanie. Wybór strategii zależy od kilku czynników, przede wszystkim od konkurencji, grupy docelowej i ambicji firmy. Nazwa, jej siła będzie miała bezpośredni wpływ na to, jak firma będzie prosperować przez następnych 20, 30 lub nawet 90 lat. Jeżeli przedsiębiorca dobrze czuję się ze swoją nazwą, to jest duża szansa, że i rynek ją dobrze przyjmie.

- Idealnie dobrana, wyróżniająca się nazwa, może zapaść w pamięci odbiorców o wiele skuteczniej niż nie jedna reklama lub inne działania marketingowe. Decydując się na promocję, wydawanie dużych sum i przeznaczanie masy energii - warto mieć pewność, że nazwa na której skupia się cała uwaga odbiorców, uniesie ciężar ich oczekiwań - podkreśla Jarek Kaniewski z agencji namingowej Syntagma.

Nazwa, która informuje

Geneza nazwy może być bardzo różna. W przypadku nazwy Ściskpol, decydujące znaczenia miała prostota i nawiązanie do wyrabianych produktów.

- Firma Ściskpol jest producentem narzędzi m.in. imadeł. Pomysł na nazwę Ściskpol wziął się od pierwszych wyrobów jakie firma zaczęła produkować. Tak więc "ścisk" - od ścisków - mówi Tomasz Jenek.- Zamierzeniem była prosta i łatwo wpadająca w ucho nazwa firmy. Zdarzają się również sytuacje bardzo zabawne, ponieważ klienci w żartach pytają, co wy w tym Ściskpolu tak ściskacie, a my oczywiście odpowiadamy, że piękne dziewczyny. Uważamy że nazwa firmy sprawdziła się w 100 procentach.

Mocno "informacyjne" bywają też nazwy sklepów. W centrum Gdyni znajduje się placówka handlowa o nazwie "Melanż". Oferta handlowa w pełni odpowiada nazwie...

Nazwa z drugim dnem

Okazuje się, że nazwa firmy, może być zainspirowana przez sferę polityczną, a konkretnie przez pomyłkę słowną.

- Fundatorem nazwy naszej firmy, jest świętej pamięci Prezydent RP Lech Kaczyński, który w lutym 2008 roku, odznaczył trenera reprezentacji piłkarskiej Leo Beenhakkera Krzyżem Oficerskim. Podczas ceremonii wręczenia odznaczenia, odniósł się do Leo per "Benhauer". Zaraz potem miałem założyć firmę i uznałem, że to się świetnie nadaje na nazwę. Poza tym wierzę, jak większość ludzi, że najwięcej pieniędzy jest na styku polityki i biznesu - z przymrużeniem oka przyznaje Grzegorz Błażewicz, założyciel i właściciel firmy Benhauer, która zajmuje się marketingiem w internecie. - Nie przeceniałbym jednak efektu promocyjnego, może poza ogólnym domysłem, że któryś z moich znajomych, czy klientów, przy piwie opowiadał anegdoty o naszej nazwie innym osobom. Nazwa natomiast świetnie się sprawdza przy nawiązywaniu kontaktów. Rzadko się zdarza, że ktoś nie nawiąże do pochodzenia nazwy Benhauer i nie upewni się, że dobrze kojarzy skąd się bierze nazwa firmy. To przyspiesza budowanie relacji. Obecnie nazwa straciła już nieco ze swojej satyryczności, jednak ukazała swoje drugie uniwersalne oblicze.

- Z perspektywy czasu jesteśmy zadowoleni z naszej nazwy. Świetnie brzmi w ustach Niemców czy Holendrów. Brzmi międzynarodowo i o to nam chodziło. Kiedyś pojawił się inwestor, zainteresowany kupnem części udziałów w Benhauer i proponował przy okazji zmianę nazwy firmy, no bo jak taka nazwa będzie potem wyglądała na liście spółek notowanych na giełdzie. Oczywiście się nie dogadaliśmy. Benhauer ma w tym momencie kilkuset klientów i nie widzę żeby to komuś przeszkadzało. Klienci wręcz to lubią - zaznacza Błażewicz.

Nazwa jako zachęta do współpracy

Ciekawe nazwy wkradają się także do branż, które raczej nie słyną z dużej oryginalności w tym zakresie. Firma 7milowy, która zajmuje się wdrażaniem systemów informatycznych do zarządzania przedsiębiorstwem, postanowiła podjąć ryzyko i postawić na nazwę, która niekoniecznie kojarzy się z branżą.



- Nazwa nawiązuje do tempa rozwoju firmy, jakie będzie możliwe dzięki współpracy z nami - wyjaśnia Magdalena Jakimiak, specjalista ds. marketingu i PR w 7milowy. - Oczywiście mogliśmy też wybrać nazwę Business Development, ale nam zależało na podkreśleniu skali i dynamiczności rozwoju. Byliśmy też świadomi pewnego ryzyka, które wiąże się z zastosowaniem tak niespotykanej w branży IT nazwy - zdecydowana większość nazw firm z tego rynku ma techniczny charakter. Na tle konkurencji nasza nazwa, była dość wyrazista i przede wszystkim ułatwiała zapamiętanie firmy.

Kontrowersja do granic dobrego smaku?

Istnieją branże w których kontrowersyjne nazwy dla firm się nie sprawdzają, a markę najlepiej budować wokół swojego nazwiska. W tej sytuacji możemy dać upust swojej kreatywności, nadając oryginalne nazwy swoim produktom, które także mogą skutecznie promować firmę i zapadać w pamięć. Drogą tą poszedł Adam Hadryś, uznany projektant form złotniczych, który nadaje swoim rękodziełom dość kontrowersyjne nazwy, niespotykane w branży jubilerskiej.

- Mój sztandarowy pierścień, to Rosyjska Ruletka, który symbolizuje męskie zamiłowanie do ryzyka - jest to pierścień tytanowy w kształcie bębenka rewolweru z załadowanym nabojem. Istnieje także wersja pozbawiona naboju dla zagorzałych pacyfistów, Rosyjska Ruletka Poprawna Politycznie, pozbawiona elementu ryzyka, ale też dla wielu pozbawiona sensu - mówi Adam Hadryś. - Jednym z pierwszych pierścieni była Sabina. Kiedy w Sabinie wyciąłem szparkę i oprawiłem brylant, nazwa nasunęła mi się sama - Vagina. W tych dwóch wzorach dokonałem pewnych zmian, nadałem złotu fakturę młotkowaną . Byłem wtedy na etapie poszerzania mojej strony internetowej o wersję niemiecką i angielską. Tak z kolegą natknąłem się na słowo ,,flagellation", czyli biczowanie i powstała w ten sposób Sabina i Vagina Biczowana. Natomiast nazwa Odbyt Szczura ma zupełnie prozaiczną historię, chociaż chyba najbardziej bulwersuje. Otóż czytałem kiedyś wywiad z legendą amerykańskiego rocka Tomem Waitsem, który użył tego określenia. Zamurowało mnie. Miałem już pomysł na pierścień. Po dwóch tygodniach powstał pierścień nietypowy, odbiegający od industrialnej dokładności dotychczasowych - potraktowałem go młotkiem i majzlem, wyżarzyłem płomieniem, oprawiłem kilka brylantów i przynitowałem dwa ,,hemoroidy" ze złota i srebra. Wykonuje też wiele pierścieni o zupełnie przyzwoitych nazwach, jak Ślubna, Jeden Ruchomy, Sabotaż, Beczka czy Zebra - wymienia Hadryś.

Pan Adam przyznaje także, że nazwy czasem powodują zabawne sytuacje z klientami.

- Para narzeczonych przyjeżdża do warsztatu zamówić obrączki ślubne. Facet wybiera Sabinę bez brylantu, a dziewczyna Vaginę. Chce jednak oprawić w niej jeszcze jeden brylancik, po drugiej stronie szparki. Sugeruję, że powinien mieć kolor koniaku. Po chwili dziewczyna ,,zajarzyła" i oblała się kwiecistym rumieńcem, rezygnując z dodatkowego brylantu. Po kilku dniach facet zadzwonił do mnie, żebym jednak oprawił dodatkowy brylant, ale w kolorze szampana - wspomina ze śmiechem Hadryś.

  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów