Gazeta wyciąga takie wnioski na podstawie wyników kontroli, które w I kw. tego roku przeprowadzało Ministerstwo Finansów. Okazało się, że tylko w czasie trzech pierwszych miesięcy tego roku inspektorzy wykryli 18 tys. fikcyjnych faktur na kwotę blisko 900 mln zł.
- Którejkolwiek branży dotkniemy, trafiamy na ślad lewych dokumentów. Korzysta z nich coraz więcej firm. Wystarczy, że firma raz spróbuje, a już nie może przestać - powiedział "Rz" anonimowo jeden z inspektorów kontroli skarbowej.
"Rz" wylicza, że przedsiębiorcy czerpią wiele korzyści ze stosowania takiego wybiegu. Bowiem faktury dokumentujące rzekomo poniesione wydatki na zakup towarów czy usług pozwalają w łatwy sposób odzyskać naliczoną nadwyżkę VAT.
Puste faktury są wystawiane najczęściej przez firmy szkoleniowe, porządkowe, marketingowe, poza tym za takie usługi jak poszukiwanie pracowników czy opracowywanie programu imprezy integracyjnej.