http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dużą część dotacji pożerają koszty administracyjne

Arkadiusz Kuglarz
2010-05-18, ostatnia aktualizacja 2010-05-18 12:44

Nawet 20 proc. unijnych dotacji na rozwój działalności gospodarczej pożerają koszty administracyjne instytucji, które pieniądze rozdzielają

Polska umocniła się na pozycji europejskiego lidera, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy europejskich
Polska umocniła się na pozycji europejskiego lidera, jeśli chodzi o...
Chętnych na dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej jest więcej niż pieniędzy.

Nic dziwnego. Można dostać do 40 tys. zł.

Okazuje się jednak, że dość sporą część pieniędzy potrącają sobie tzw. operatorzy, instytucje wsparcia dzielące dotacje.

- Nasze koszty to około 3,4 proc. sumy, jaką otrzymujemy, nie mamy się czego wstydzić, to minimum, poniżej którego zejść nie możemy - mówi Jacek Suski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu. Jego urząd podzieli w tym roku 17 mln zł.

Pozostali operatorzy na Opolszczyźnie - uczelnie, izby - mają do dyspozycji około 10 mln zł.

Ile oni sobie potrącają?

Izba Rzemieślnicza - 12,9 proc., Politechnika Opolska - 11,38, Uniwersytet Opolski - 15,96, Opolska Izba Gospodarcza - 12, Opolskie Centrum Demokracji Lokalnej 16,32.

- A chcieli nawet więcej na koszty administracyjne, ale z ich projektów przycięliśmy np. różnego rodzaju gadżety czy promocję - zaznacza Suski.

We wcześniejszych naborach koszty administracyjne operatorów sięgały do 20 proc., dlatego zarząd województwa za zgodą Ministerstwa Rozwoju Regionalnego postanowił, że większa część dotacji przejdzie przez wojewódzki urząd pracy, by było taniej.

Prezes Opolskiej Izby Gospodarczej Janusz Granat twierdzi, że część kosztów jest nieunikniona. - Zatrudnienie pewnych osób wymuszają przepisy, trudno też oczekiwać, że ktoś będzie ponosił odpowiedzialność za projekt oraz pieniądze i pracował za darmo. Koszty urzędu pracy są dużo niższe, bo wykorzystuje do projektu już zatrudnionych pracowników.

Potwierdza to resort rozwoju regionalnego.

- WUP ma możliwość pokrycia części kosztów (np. kadry, pomieszczenia) ze swoich własnych środków i nie wykazuje ich w projekcie - usłyszeliśmy

w resorcie.

MRR zapowiada jednak, że w połowie roku podczas kolejnej nowelizacji wytycznych w zakresie kwalifikowania wydatków zostaną wprowadzone ograniczenia dla kosztów zarządzania projektem.

A jak jest w innych regionach? WUP w Katowicach sam nie dzieli żadnych dotacji, wszystko przekazuje przez operatorów.

Urząd nie analizował też i nie zestawiał kosztów administracyjnych poszczególnych operatorów.

Tak samo jest w Wielkopolsce.

Z danych ministerstwa wynika, że do końca 2009 r. w ramach działania 6.2 program operacyjny "Kapitał ludzki" wypłaconych zostało około 2787 dotacji na własny biznes, o łącznej wartości 111 mln 480 tys. zł. Planowana liczba osób, którzy otrzymają dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej w 2010 r., to 8980 osób.

Źródło: Mój Biznes
  • 36 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Dużą część dotacji pożerają koszty administracyjne prac124 29.05.10, 12:37

    Przecież po to składamy się wszyscy podatnicy na dotacje unijne, żeby tesłużyły utrzymaniu stale rozrastającej się rzeszy urzędników.Jest to dodatkowe opodatkowanie społeczeństwa załątwione »

  • Dużą część dotacji pożerają koszty administracyjne ulanzalasem 29.05.10, 14:54

    Platforma miała walczyć z biurokratyzacją...ale to było 'tylko" kolejnekłamstwo tych nieudaczników i złodziei...ale ich wyborcy i tak się cieszą xD»

  • a z JKM-a sie smieja!!! dejms 29.05.10, 21:14

    ten facet od lat mowi o tym, ze te cale "dotacje" to zorganizowany bandytyzm, ze ten system MUSI tak dzialac, ze 20% idzie na tych co rozdaja, a wiec 20% idzie tez pewnie na tych co »