http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Konta dla małych firm. Gdzie za darmo?

Maciej Bednarek
2010-02-11, ostatnia aktualizacja 2010-02-11 18:02

Pakiet za zero złotych nie musi być najlepszy. Bardziej opłacalnym rozwiązaniem może okazać się rachunek płatny, ale oferujący tańsze przelewy czy operacje dokonywane w oddziale banku

Bank
Fot. Victor Burnside
Bank
Konta dla małych firm
Konta dla małych firm
Mała czy duża firma - nieważne. Każda powinna mieć konto bankowe. Jakie wybrać? Konkurencja jest duża. Banki nie proponują już tylko zwykłych kont. Standardem stały się pakiety, a więc produkty złożone najczęściej z rachunku podstawowego, pomocniczego, karty debetowej oraz usług bankowości internetowej i telefonicznej. Oprócz tego - w ramach pakietów - przedsiębiorcy mają do dyspozycji produkty depozytowe czy podstawowe produkty kredytowe: karty kredytowe, limity kredytowe w rachunku czy usługi faktoringowe.

Niektóre pakiety przeznaczone są dla firm o określonym stażu, a więc inny produkt dedykowany będzie firmie rozpoczynającej działalność, a inny działającej rok. Banki dzielą też firmy pod względem wielkości (na przykład obrotów) lub formy prowadzonej księgowości. Jeszcze inne pakiety dedykowane są przedsiębiorcom wykonującym określone zawody, stąd mamy rachunki dla lekarzy czy prawników. Niektóre instytucje mogą dzisiaj zaoferować po pięć, sześć, a nawet więcej wariantów takich pakietów. Jak wybrać ten najlepszy?

W przypadku najmniejszych firm, a więc również osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, znacznie mają osobiste doświadczenia z lat gdy byliśmy zwykłymi konsumentami.

- Badania na temat banku przeprowadzane na konsumentach i na małych firmach, czy osobach prowadzących biznes, są praktycznie tożsame. Można uznać, że te najmniejsze firmy myślą to samo o danym banku, co osoby prywatne. Naturalne jest więc, że kierują się osobistymi doświadczeniami właściciela firmy. Jeśli jest on przyzwyczajony do swojego banku prywatnie, to pewnie założy w nim rachunek dla swojej firmy - mówi Daniel Lubryczyński, dyrektor biura marketingu klienta biznesowego banku Pekao.

Pomijając czynniki subiektywne, przedsiębiorcy szukają oczywiście najtańszych rozwiązań.

- Niezmiennie w pierwszej kolejności młodzi przedsiębiorcy zwracają uwagę na koszty prowadzenia rachunku i dostępność pieniędzy firmowych. Mam tu na myśli opłatę miesięczną za prowadzenie, opłatę za wydanie i użytkowanie kart płatniczych, koszt realizacji przelewów, opłaty za podjęcie gotówki z bankomatu, liczbę bezprowizyjnych maszyn, które pozwalają wypłacać i wpłacać pieniądze - najlepiej przez 24 godziny na dobę - oraz możliwość zdalnego zarządzania finansami przez internet lub telefon - wymienia Michał Pacholczyk, zastępca dyrektora departamentu sprzedaży w MultiBanku ds. klientów biznesowych.

Pakiet można mieć dzisiaj za darmo, pod warunkiem że wszystkie lub większość operacji przedsiębiorca wykonywać będzie przez internet. Jak to wygląda w praktyce? Na przykład Pekao proponuje za darmo Pakiet Mój Biznes Net. Przelew internetowy na rachunek w innym banku kosztuje 1zł, zlecony w oddziale 9,5 zł. Za Pakiet Mój Biznes w tym banku zapłacimy 39 zł miesięcznie. Koszt przelewu internetowego w ramach tego pakietu wynosi 1,5 zł, ale zleconego w oddziale 6,5 zł, a więc 3 zł mniej niż w pakiecie internetowym. Dla firmy, która wykonuje więcej niż tylko kilka przelewów miesięcznie i korzysta również z obsługi w oddziale, wybór pomiędzy tymi dwoma pakietami nie będzie już taki oczywisty.

W mBanku, detalicznym ramieniu BRE Banku, bezpłatny rachunek mBiznes oferuje przelewy za 1 zł (0 zł do ZUS i urzędu skarbowego), ale nie pozwala dokonać jakiejkolwiek operacji w oddziale, bo sieć jest wirtualna. W MultiBanku przedsiębiorca również spotka się dylematem. Przelewy internetowe z bezpłatnego MultiKonta e-Business Class kosztują 1 zł (darmowe są przez pierwsze sześć miesięcy), zlecane z MultiKonta Business Class kosztują 0,5 zł, ale opłata miesięczna za konto wynosi 15 zł. Załóżmy, że dokonujemy w miesiącu dziesięciu przelewów. Nie uwzględniając promocji, w pierwszym wariancie zapłacimy 10 zł, w drugim - 20 zł. Ale jeżeli firma wykonuje 50 przelewów miesięcznie, w pakiecie internetowym zapłaci 50 zł, w drugim już o 10 zł mniej. ING Bank też reklamuje bezpłatne konto dla małych firm Direct. Cena przelewu zewnętrznego internetowego to 1 zł, tyle samo co w pakiecie Zysk kosztującym 19 zł, ale w drugim przypadku tańsze są operacje dokonywane w oddziale, na przykład wpłaty i wypłaty gotówkowe.

Jak widać, niska opłata za korzystanie, albo jej brak, może być tylko pozornie atrakcyjna. Wybór pakietu powinien być dostosowany do skali działalności i preferencji korzystania z usług bankowych. W pierwszych miesiącach działalności firmy najwięcej wysiłku wkładają zwykle w utrzymanie płynności finansowej. Dlatego liczą się rozwiązania umożliwiające minimalizację kosztów stałych oraz ułatwiające obsługę finansów, na przykład możliwość dokonywania wielu przelewów jednocześnie przez internet, bez konieczności wizyty w placówce i zapewniające szybki dostęp do prostych kredytów w razie potrzeby.

- Konto za 0 zł nie musi być najlepszym rozwiązaniem. Liczą się koszty rzeczywiste działalności. Dla firmy, która realizuje dużo płatności, bardziej racjonalnym wyborem będzie rachunek płatny, który zapewnia na przykład tańsze przelewy - radzi Michał Pacholczyk.

Szukając pakietu warto też pomyśleć o kredycie, choć nie ma się co łudzić - startująca firma go nie dostanie, może z wyjątkiem karty kredytowej z symbolicznym limitem. Najpierw musi zapracować na pozytywną historię. Firmę, która nie korzystała wcześniej z kredytu, ocenia się na podstawie regularnych przepływów finansowych przez rachunek bankowy wynikających z działalności, czyli ich wielkość, po której można ocenić stabilność prowadzonej działalności, jej skalę czy dynamikę.

- W przypadku firm, które posiadają jakiś kredyt, najczęściej mówimy tu o finansowaniu krótkoterminowym - kwota nie musi być duża, kredyt w rachunku, karta kredytowa, kredyty obrotowe - wówczas obsługa tego zadłużenia tworzy historię kredytową, która jest znacznie ważniejsza i stanowi silniejszy argument dla podjęcia decyzji o późniejszym finansowaniu firmy w poważniejszej skali, czy też finansowaniu długoterminowym, na przykład inwestycyjnym - mówi Daniel Lubryczyński.

Okres próby, a więc badania stabilności firmy, zależy od banku. W jednym o kredyt może ubiegać się firma, która działa co najmniej trzy miesiące, w innych pół roku lub rok. Banki deklarują co prawda, że akceptują historię przeniesioną z innego banku. Nie ukrywają jednak, że historia rachunku przenoszona z banku do banku nie zastąpi prawdziwej historii wyrobionej w banku kredytującym, który zna dany podmiot i posiada z nim relacje.

- To są czynniki o innym wymiarze niż tylko matematyczno-statystyczne zestawienie operacji przyniesione z innego banku, choć oczywiście banki w oparciu o historię przynoszoną przez klienta podejmują współpracę. Mówimy o wzajemnych doświadczeniach, gdzie strony uczą się nawzajem współpracy, co jest zawsze łatwiejsze niż przyjście do kogoś pierwszy raz - przyznaje Daniel Lubryczyński.

Źródło: Mój Biznes
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów