W ramach ankiety przebadano m.in. Alchemy Partners, HSBC Bank, Investec Bank, Lloyds Banking Group, NM Rothschild oraz RBS.
Zdaniem respondentów najwięcej fuzji i przejęć szykuje się w sektorze opieki zdrowotnej oraz sektorze usług biznesowych i specjalistycznych.
Ze sceptycyzmem z kolei odnoszono się do aktywności w tym zakresie w branży nieruchomości i wypoczynku.
Pomimo ogólnie optymistycznych nastrojów ankietowani zgodnie stwierdzili, że największa aktywność panować będzie w sektorze transakcji o niskich wartościach - poniżej 150 mln funtów, z czego najwyższy odsetek respondentów (29,3 proc.) jako najbardziej prawdopodobny przedział wskazywał wartości 50-100 mln funtów.
- Wyniki ankiety dobrze oddają ogólne nastroje panujące obecnie na rynku - uważa Philip Butler, partner w DLA Piper.
Zdaniem Patryka Laskorzyńskiego, partnera, radcy prawnego w kancelarii prawnej DLA Piper, przeprowadzone badania wykazują prawidłowość, którą można z pewną korektą odnieść również do polskiego rynku fuzji i przejęć. Bez wątpienia i u nas będzie na nim działo się więcej, niż miało to miejsce w 2009 r.
- W ubiegłym roku widać było zaledwie kilka istotnych pod względem wartości transakcji, co spowodowane było - prócz ogólnej atmosfery kryzysu i braku zaufania wśród inwestorów - trudnościami w formułowaniu wiarygodnych prognoz biznesowych i ekonomicznych - uważa Laskorzyński. - Jednak już ostatni kwartał ubiegłego roku wskazywał na wzmożone zainteresowanie dużych polskich firm i przedsiębiorstw przejęciami - dodaje.