http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Oczekiwanie na należności od kontrahentów wynosi już cztery miesiące

Sylwia Śmigiel
2010-02-04, ostatnia aktualizacja 2010-02-04 11:47

Polscy przedsiębiorcy jeszcze ostatecznie nie pożegnali widma kryzysu. Mimo że lepiej ściągają należności od kontrahentów, muszą wydać na to więcej pieniędzy czy zrezygnować z inwestowania - pokazują najnowsze wyniki badania Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Jak pokazują wyniki badań "Portfela należności polskich przedsiębiorstw", w ubiegłym kwartale zwiększyło się grono firm, których sytuacja finansowa się poprawiła. Jest ich ponad 22 proc., czyli prawie tyle samo, co deklarujących pogorszenie sytuacji finansowej (24,9 proc.). W dodatku poprawy spodziewa się ponad 35 proc. firm. To najwięcej od początku 2009 r.

Sytuacja poprawiła się najczęściej w przypadku firm największych, zatrudniających ponad 249 osób. Deklarowało to aż 42,6 proc. z nich. Ale najbardziej optymistyczne nastawieni są przedstawiciele małych firm. Poprawy sytuacji finansowej spodziewa się 36,4 proc.

Zdaniem Adama Łąckiego, prezesa zarządu Krajowego Rejestru Długów, duże firmy stosunkowo najmniej odczuły kryzys. Najłatwiej było im się z niego wydobyć. Dlatego większość z nich nie spodziewa się już znaczącej poprawy sytuacji. - Mniejsi przedsiębiorcy obserwują poprawiające się nastroje swoich większych kontrahentów i sami zaczynają bardziej optymistycznie spoglądać w przyszłość - mówi Łącki.

Jak pokazują badania, już 30 proc. przedsiębiorstw albo nie ma kłopotów z otrzymywanie należności od klientów czy kontrahentów na czas, albo ten problem maleje. Odwrotna sytuacja dotyka prawie 24 proc. firm.

- Choć nastroje przedsiębiorców systematycznie się poprawiają, nie można jeszcze jednoznacznie stwierdzić, że możemy zapomnieć o kryzysie czy jego skutkach - mówi Łącki.

Jego zdaniem odpowiedź na to pytanie przyniesie pierwszy kwartał 2010 r.

Należności przeterminowane bowiem rosną. Stanowią 26,3 proc. wszystkich należności. Podczas wcześniejszego badania było to 26,1 proc.

Wydłuża się także okres oczekiwania na pieniądze od klientów lub kontrahentów. Wynosi obecnie już cztery miesiące.

O ile nie rośnie jeszcze odsetek zobowiązań znacząco przeterminowanych, czyli powyżej roku, więcej jest tych od 3 do 12 miesięcy. Stanowią prawie 30 proc. ogółu należności.

Dla przedsiębiorcy każdy kolejny miesiąc czekania na pieniądze oznacza mniejszą szansę na ich odzyskanie. Po upływie roku staje się to bardzo trudne.

Jak wynika z badań, koszty ponoszone przez firmy z powodu nieterminowej obsługi zobowiązań stanowią ok. 8,5 proc. ogółu wydatków.

Najbardziej widocznym skutkiem problemów z odzyskiwaniem pieniędzy jest to, że spora grupa firm nie jest w stanie regulować swoich płatności. Ten problem dotyczy ponad 41,4 proc. przedsiębiorstw.

Poza tym ponad 34 proc. ogółu firm przez problemy z otrzymaniem należności zmuszona jest do ograniczania inwestycji. Problem ten obecnie dotyczy ponad 34 proc. ogółu przedsiębiorstw.

Źródło: Mój Biznes
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów