http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Włoski dom mody Mariella Burani zadłużony na pół miliarda euro

PAP, mapi
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-02-01 06:42

- Do 499 milionów euro wzrosło zadłużenie domu mody Mariella Burani Fashion Group - poinformowano w oficjalnym firmowym raporcie, cytowanym w niedzielę przez Ansę. Od końca grudnia, kiedy sporządzono poprzednie sprawozdanie finansowe, dług wzrósł o 6,3 miliona euro.

Kłopoty firmy, założonej w 1960 roku w Reggio Emilia przez Waltera Buraniego - do niedawna jednej z największych na włoskim i międzynarodowym rynku mody oraz luksusowych artykułów - rozpoczęły się latem 2008 roku wraz z gwałtownym spadkiem wartości jej akcji na giełdzie.

Kolejne miesiące przynosiły dalsze straty. Od ubiegłego roku firma prowadzi bezowocne negocjacje z bankami, w których jest zadłużona. Na początku stycznia do sądu trafił wniosek o ogłoszenie upadłości grupy.

Eksperci podkreślają, że właśnie ta firma, która z małego rodzinnego biznesu przekształciła się w potentata, to największa we Włoszech ofiara kryzysu, jaki w dotkliwy sposób uderzył w świat mody. Media informowały wcześniej o poważnych trudnościach i rosnącym zadłużeniu tak znanych domów mody, jak Valentino i Prada. Banki, które dotąd chętnie wspomagały słynnych na całym świecie projektantów, w obliczu kryzysu zażądały spłaty długów.

  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy