http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pośrednicy w poszukiwaniu opiekunek dla dzieci

Aleksandra Lewińska
2009-09-17, ostatnia aktualizacja 2009-09-17 13:25

Trójka młodych ludzi postanowiła zarabiać jako pośrednicy w poszukiwaniu opiekunek do dzieci. W ich portalu Niania.pl zarejestrowało się już ponad 100 tys. opiekunek.

Założyciele portalu Niania.pl, od lewej: Marcin Popielarz, Marcin Kurek,
Michał Skrzyński
Albert Zawada
Założyciele portalu Niania.pl, od lewej: Marcin Popielarz, Marcin...
ZOBACZ TAKŻE
Marcin Popielarz i Michał Skrzyński mają po 25 lat. Spędzili razem dzieciństwo w Głogowie, później razem studiowali informatykę na Politechnice Warszawskiej. Marzyli o własnym biznesie w sieci i postanowili otworzyć spółkę Pomocni.pl. To grupa serwisów domowych, które mają pomagać gospodarstwom domowym w rozwiązywaniu codziennych problemów. W jej skład wchodzą trzy serwisy: Pomocedomowe.pl., Remontuj.pl i Niania.pl. Ten ostatni dostarcza spółce najwięcej przychodów.

Popielarz i Skrzyński nie budowali go od podstaw. Portal powstał w 2002 r., młodzi informatycy kupili go od jednoosobowego właściciela. Udało im się zainteresować portalem i grupą Pomocni.pl Łukasza Gadowskiego, właściciela funduszu inwestycyjnego Team Europe Ventures, jednego z najbardziej znanych aniołów biznesu branży internetowej w Niemczech. Zainwestował w Pomocnych i Nianię.

Do założycieli firmy doszedł 28-letni Marcin Kurek. Dziś zajmuje się marketingiem w Niania.pl.

Nianie muszą być wiarygodne

Nowi właściciele portalu dla opiekunek wspólnie z inwestorem całkowicie go przebudowali. Programiści pracowali pół roku, nową wersję serwisu uruchomili w październiku 2008 r.

- Najważniejszym zadaniem było wprowadzenie mechanizmów sprawdzających wiarygodność i kwalifikacje opiekunek - mówi Kurek. - Chcieliśmy zaoferować rodzicom wysokojakościową usługę i pomóc im znaleźć możliwie najlepszą nianię. Nie było łatwo. Internet ciężko poddaje się kontroli i moderacji.

Co zrobili twórcy Niania.pl? Zatrudnili pedagoga, który codziennie sprawdza profile wszystkich nowo rejestrujących się opiekunek szukających pracy. Prosi je o referencje.

- I wszystkie sprawdzamy - opowiada Kurek. - Dzwonimy do byłych pracodawców, nawet zagranicznych, i przeprowadzamy kilkuminutowy wywiad. Dzwonimy także za granicę, jeżeli niania tam pracowała. Akceptujemy tylko te referencje, co do których nie mamy wątpliwości.

Nianie muszą wysłać moderatorom serwisu także kopie swoich dowodów osobistych w celu potwierdzenia tożsamości. Te, które to zrobią, moderatorzy uznają za bardziej wiarygodne i windują w rankingu.

- Stworzyliśmy specjalny algorytm, który układa profile niań w danym mieście - od najbardziej do najmniej wykwalifikowanych - tłumaczy Kurek. - Opiekunki, które mają zdjęcie, obszerny opis, sprawdzone referencje, znajdują się wysoko w rankingu i łatwiej im znaleźć pracę. Uruchomiliśmy też własną internetową szkołę - Akademię Niania.pl, w której dyplomowani pedagodzy i psychologowie szkolą opiekunki w zawodzie. Te, które przeszły kurs, też są wyżej punktowane w klasyfikacji.

Zmiany wprowadzone w portalu szybko zaowocowały. Liczba korzystających z serwisu zwiększyła się pięciokrotnie.

Obecnie z portalu Niania.pl korzysta miesięcznie ponad 200 tys. unikalnych użytkowników. 50 tys. pracujących mam i ojców już znalazło przez internetowy serwis opiekunkę dla swojego dziecka.

Jak to działa?

Nianie za korzystanie z portalu nie płacą. Rodzice mają dwa wyjścia: bezpłatną publikację oferty pracy ze swoimi wymaganiami (wtedy czekają, aż nianie się zgłoszą) albo aktywne poszukiwanie niań w swojej okolicy.

- Zaprojektowaliśmy łatwą wyszukiwarkę, w której można podać swoje wymagania i otrzymać tylko profile niań je spełniających - mówi Kurek.

Niani na portalu można szukać według kilku kryteriów jednocześnie: miejsca zamieszkania, wieku, zależnie od tego, w jakim wymiarze czasu chce się ją zatrudnić. Można postawić też bardziej szczegółowe warunki: żeby nie paliła, lubiła zwierzęta, miała prawo jazdy.

Wyszukiwarka pokazuje profile najbardziej odpowiadających nam opiekunek. Najwięcej jest w wieku ok. 28 lat, z dużych miast, z blisko dwuletnim doświadczeniem zawodowym. Średnio chcą zarabiać 11,35 zł za godzinę.

Ale przy opisie i zdjęciu nie wyświetli się nam numer telefonu do niani. Aby go zdobyć, rodzic musi wykupić abonament. Na dwa dni - za 9,90 zł, na miesiąc - 39,90 zł (wówczas dostaje od portalu "gwarancję znalezienia niani").

Portal zarabia nie tylko na opłatach od rodziców i z reklam. Opiekunki, które uczą się online w Akademii Niania.pl też płacą za kurs (39 zł plus zaświadczenie o ukończeniu szkolenia - 29 zł).

Ale Niania.pl to nie tylko biznes polegający na pośrednictwie pracy i kształceniu zawodowym niań. To w pewnym sensie także portal społecznościowy. Na forum zarówno rodzice, jak i opiekunki ochoczo wymieniają się doświadczeniami.

Źródło: Mój Biznes
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów