Poręczenia Banku Gospodarstwa Krajowego udzielane są w dwóch przypadkach: kiedy firma nie ma majątku lub posiada go za mało, oraz kiedy majątek ma, ale nie chce go wykorzystać jako zabezpieczenia, czytamy w
gazecie.
Banki nie lubią udzielać kredytów bez zabezpieczeń, więc - jeśli firma nie ma pokrycia - może jej to zapewnić bank BGK. Problem jednak w tym, że to kosztuje, więc najbiedniejsi nie mogą sobie na to pozwolić. Prowizja BGK wynosi 1,9 proc. od kwoty poręczenia kredytu. Opłatę tę trzeba płacić co roku. Do tego dochodzi 3-4 proc. marża banku i stawka WIBOR. Wychodzi nam niemal koszt kredytu gotówkowego- pisze "Puls Biznesu".
Gwarancje BGK przeznaczone są dla małych i średnich firm, a także dla samorządów, stowarzyszeń itd. Dyrektor BGK Halina Wiśniewska zapowiada, że pierwsze poręczenia będą wydane już na początku września.