http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"PB": Program antykryzysowy tylko dla bogatych

mib
2009-08-31, ostatnia aktualizacja 2009-08-31 13:13

Obiecane przez rząd 20 mld zł na gwarancje kredytowe na pewno nie są działaniem antykryzysowym - pisze "Puls Biznesu". Upadające firmy nie mają bowiem szans na skorzystanie z nich, bo są zbyt drogie.

Poręczenia Banku Gospodarstwa Krajowego udzielane są w dwóch przypadkach: kiedy firma nie ma majątku lub posiada go za mało, oraz kiedy majątek ma, ale nie chce go wykorzystać jako zabezpieczenia, czytamy w gazecie.

Banki nie lubią udzielać kredytów bez zabezpieczeń, więc - jeśli firma nie ma pokrycia - może jej to zapewnić bank BGK. Problem jednak w tym, że to kosztuje, więc najbiedniejsi nie mogą sobie na to pozwolić. Prowizja BGK wynosi 1,9 proc. od kwoty poręczenia kredytu. Opłatę tę trzeba płacić co roku. Do tego dochodzi 3-4 proc. marża banku i stawka WIBOR. Wychodzi nam niemal koszt kredytu gotówkowego- pisze "Puls Biznesu".

Gwarancje BGK przeznaczone są dla małych i średnich firm, a także dla samorządów, stowarzyszeń itd. Dyrektor BGK Halina Wiśniewska zapowiada, że pierwsze poręczenia będą wydane już na początku września.

  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów