http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Urzędnicy: Bezrobotny? Nie mamy takiego

Ziemowit Nowak
2009-06-12, ostatnia aktualizacja 2009-06-14 22:19

Przez miesiąc Miejski Urząd Pracy w Kielcach nie mógł znaleźć jednego bezrobotnego z prawem jazdy, podstawową znajomością komputera i średnim wykształceniem. Przedsiębiorca, któremu urzędnicy odmówili, zrobił to w dwie minuty. Przez internet.

Miejski Urząd Pracy w Kielcach
Fot. Jarosław Kubalski / AG
Miejski Urząd Pracy w Kielcach

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Pan Tomasz prowadzi w Kielcach dużą firmę z branży usług, zatrudnia 300 osób. - Występując do urzędu pracy o jednego pracownika, nie spodziewałem się, że w stolicy województwa takiego bezrobotnego nie ma. Przecież wymagania miałem naprawdę minimalne - opowiada. Prosi o nie podawanie nazwiska i nazwy firmy.

Szukał pracownika ze średnim wykształceniem, prawem jazdy kategorii B, znajomością komputera na podstawowym poziomie i - ale tylko ewentualnie - doświadczeniem w branży usług oraz kierowaniu zespołami powyżej 10 osób. - Specjalnie nie chciałem rozbudowywać oferty, żeby nie odstraszyć chętnych - dodaje przedsiębiorca.

Po miesiącu dostał pismo z Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach. Urzędnicy poinformowali go w nim, że wniosek o skierowanie osoby bezrobotnej do jego firmy "nie może zostać zrealizowany i zostaje wycofany z realizacji. Powodem takiej decyzji jest fakt, iż brak jest osób zarejestrowanych w ewidencji Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach spełniających Państwa wymagania".

Pan Tomasz nie kryje zaskoczenia i zażenowania. - Potraktowano mnie jak jakiegoś petenta w socjalistycznym biurze. Co to za odpowiedź? Jakich kryteriów nie spełniają bezrobotni? Może bym z czegoś zrezygnował? Dlaczego nikt nie zadzwonił do naszej firmy, nie dopytał? - pyta nasz rozmówca. - I takie pismo podpisuje kierownik wydziału promocji zatrudnienia. Jeśli tak ma wyglądać walka z bezrobociem w wykonaniu MUP-u, to jeszcze długo będzie ono w Kielcach wysokie - zauważa pan Tomasz.

Swoją historię opisał na internetowym forum przeznaczonym dla pracodawców. - I nie minęły dwie minuty, a wpisała się na nim osoba z odpowiednimi kwalifikacjami. Właśnie czekam na CV i niewykluczone, że ją zatrudnię - informuje.

W ostatni wtorek wysłał do MUP-u pismo, domagając się wyjaśnienia. Pyta w nim, jakich kryteriów nie spełniają zarejestrowani w urzędzie bezrobotni, aby mógł zmienić ofertę.

Krzysztof Sławiński, wicedyrektor Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach przyznaje, że jego instytucja źle potraktowała przedsiębiorcę. - Nie można tak biurokratycznie podchodzić do pracodawcy. Zaraz wyjaśnię sprawę i postaram się, aby taka sytuacja się nie powtórzyła. Oczywiście, że musimy być elastyczni i jeśli coś w ofercie nie pasuje, próbować ją zmienić, coś pomóc, wyjaśnić. A nie odpowiadać w dwuzdaniowej formułce - przyznaje wicedyrektor.

Sławiński dodaje, że z końcem kwietnia, gdy przedsiębiorca złożył wniosek w urzędzie, rzeczywiście w bazie mogło nie być ani jednej takiej osoby. - To wymagania typowe dla absolwenta szkoły ponadgimnazjalnej. Oni jeszcze mieli rok szkolny, maturę. Takie osoby pojawiają się u nas w czerwcu - wyjaśnia Krzysztof Sławiński.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
  • 75 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Urzędnicy: Bezrobotny? Nie mamy takiego jurek_inv 12.06.09, 14:38

    Rejestrowałem się na początku maja: wykształcenie wyższe, w trakcie studiów informatycznych, prawo jazdy itd. W czerwcu mi powiedziano, że nie było dla mnie ofert.»

  • Urzędnicy: Bezrobotny? Nie mamy takiego framberg 19.03.10, 16:46

    A może po prostu w tym urzędzie (właściwsza nazwa Urząd Bezrobocia) pracujągłupie kutasy a szef ich hoduje nie wiadomo po co? Może lepiej wywalić tychnierobów a przyjąć kogoś bezrobotnego? »

  • Urzędnicy: Bezrobotny? Nie mamy takiego mich.all 28.09.10, 23:24

    Pieknie. Te urzedasy nic nie robia w celu znalezienia komus pracy, siedza tam tylko dla samego siedzenia i pobierania za to peniedzy. NA BRUK.»