Ministerstwo Pracy wstępnie podało, że na koniec marca stopa bezrobocia wynosi 11,2 proc., a w pośredniakach zapisanych jest ok. 1,78 mln osób. Jak pisze
"Rzeczpospolita" bezrobocie rosłoby znacznie wolniej, gdyby nie metody stosowane przez przedsiębiorców zmuszonych do redukowania kosztów. Jak wynika z analiz The Boston Consulting Group, polskie firmy, gdy wpadają w kryzysowe problemy, częściej niż spółki zagraniczne tną zatrudnienie, likwidują bonusy i ograniczają szkolenia. Marcin Sobczak z BCG wyjaśnia, że rodzime firmy szukają łatwych i szybkich oszczędności, a nie zastanawiają się nad tym, na co przedsiębiorcy w Europie zwracają uwagę coraz częściej: jak te działania wpłyną na motywację załogi i na jej wydajność.
Rezultaty badania BCG, które przeanalizowało działanie ponad 100 polskich firm, są rozczarowujące. Okazuje się, że główną metodą walki z kryzysem jest właśnie zwalnianie pracowników. Jak przyznaje Jacek Mięcina z PKPP Lewiatan europejskie firmy stosują znacznie szerszy wachlarz możliwości cięcia kosztów.
Dodaje jednak, że polskie firmy zdając sobie sprawę z tego jak kosztowne jest zdobywanie i szkolenie nowych pracowników stawiają też na inne metody. Jako przykład podaje Bank Zachodni WBK, który wprowadza specjalny program optymalizacji kosztów przewidujący nie tylko czasowe zmniejszenie etatu, ale też "przerwę w karierze" - dodatkowy urlop ze specjalnie uzgodnionym wynagrodzeniem.