Zobacz serwis
bubleprawne.org Polskie samorządy coraz chętniej sięgają po unijne dotacje na rozwój elektronicznych usług publicznych. Chodzi o to, żeby mieszkańcy i przedsiębiorcy za pośrednictwem internetu mogli załatwiać sprawy w urzędach. Taki system (SEKAP) działa już w województwie śląskim. Uczestniczą w nim 54 samorządy z całego regionu, może z niego korzystać 3 mln osób. Takich systemów wkrótce zacznie przybywać.
- W całym kraju z Regionalnych Programów Operacyjnych na rozwój społeczeństwa informacyjnego będzie można uzyskać 5,3 mld zł unijnych dotacji - przypomina Krzysztof Głomb, szef stowarzyszenia Miasta w Internecie.
W województwie śląskim już rozpoczął się nabór wniosków na takie inwestycje. Dotacje chce zdobyć kilkadziesiąt instytucji.
- Łatwo sobie wyobrazić, że przedsiębiorca ze styku województw śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego chce prowadzić działalność w gminach leżących w tych województwach - mówi Jarosław Kacprzak ze Śląskiego Centrum Społeczeństwa Informacyjnego. - Może mieć do czynienia z różnymi sposobami świadczenia usług publicznych drogą elektroniczną - SEKAP-em, Wrotami Małopolski, czy własnymi rozwiązaniami gmin - tłumaczy Kacprzak.
To jego zdaniem oznacza, że osoby, które będą chciały korzystać z e-administracji, muszą się liczyć z trzema poważnymi utrudnieniami:
• mogą mieć po kilka nazw użytkownika i haseł dostępu w różnych e-urzędach;
• muszą nauczyć się obsługiwać różne systemy;
• będą mieć parę darmowych podpisów elektronicznych, które będą wydawały samorządy.
O przykłady nietrudno. Jaworzno w województwie śląskim stara się właśnie o 1,6 mln zł dotacji na projekt "Innowacyjne J@worzno". Dzięki niemu jaworznianie przez internet załatwią np. pozwolenie na budowę. To całkowicie inny system niż np. SEKAP.
- To wszystko wprowadzi niepotrzebne zamieszanie - alarmuje Kacprzak.
Można tego uniknąć, jeśli wszystkie samorządy dogadają się i będą uznawać swoje darmowe e-podpisy, które dają mieszkańcom. Na tej zasadzie teraz w całej Polsce wszyscy uznają dowody osobiste. To samo dotyczy wzorów formularzy - powinny być takie same we wszystkich gminach.
- Trzeba też stworzyć ogólnopolski system internetowy, który da każdemu takie samo hasło do wszystkich urzędów. Wtedy nikt już nie będzie musiał pamiętać kolejnych haseł - mówi Kacprzak.
Dodaje, że można do tego wykorzystać Platformę Usług Administracji Publicznej (ePUAP), którą buduje MSWiA.
Według Krzysztofa Głomba bez takich zmian istnieje niebezpieczeństwo, że znaczna część z unijnych 5,3 mld zł zostanie zmarnowana - przestrzega.
- Na razie jest tak, że niektóre systemy powstają, jakby dookoła była pustynia i nikt nie korzystał z sieci. To rząd powinien zadbać o te regulacje, ale dziś wiele zależy od marszałków województw. Już teraz, ogłaszając konkursy na takie inwestycje, powinni zastrzegać, że systemy muszą spełniać takie same wymagania techniczne - uważa Głomb.
Piotr Jaworski-Grzanka z małopolskiego urzędu marszałkowskiego zgłaszał ten problem wiceministrowi Witoldowi Drożdżowi z MSWiA. - Usłyszałem, że resort się tym zajmie - mówi.