Rybiński przewiduje, że w najbliższych latach ceny paliw będą rosnąć. Podobnie będzie z żywnością - w ciągu 2-3 lat będzie drożeć, potem ceny powinny zacząć spadać. Największym problemem wewnętrznym na drodze do strefy euro jest zdaniem Rybińskiego prąd.
- Sieć dystrybucyjna jest w strasznym stanie, a w nowe moce produkcyjne nikt nie inwestuje. Coraz częstsze będą blackouty (wstrzymanie dostaw energii - Re.). Ekonomicznym skutkiem będzie wyraźny wzrost cen prądu, co utrudni spełnienie kryterium inflacyjnego - mówi Rybiński "GP" i dodaje, że NBP nie uwzględnia tego czynnika ryzyka.
- Będzie bardzo trudno spełnić kryteria z Maastricht - podsumowuje.
Zdaniem Rybińskiego Polskę czeka jednak w najbliższych latach wzrost gospodarczy na poziomie 4 - 6 proc. Wahania ekspert uzasadnia niepewnością na świecie. Pytany o światowy kryzys były wiceszef NPB stwierdza, że wpływ spowolnienia w USA na kraje wschodzące będzie istotnie mniejszy niż 10-15 lat temu a kryzys spowoduje, że Stany Zjednoczone szybciej utracą rolę globalnego lidera gospodarczego.
Źródło: "GP"