http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rybiński: Szansę na euro już mieliśmy, teraz poczekamy.

ms
2008-06-02, ostatnia aktualizacja 2008-06-02 12:36

Szansa na wejście do strefy euro już była. W 2005 roku mogliśmy wejść do ERM 2 Gdyby tak się stało, od 1 stycznia 2008 mielibyśmy euro - stwierdza w wywiadzie dla "Gazety Prawne" Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, obecnie partner w Ernst & Young.

Krzysztof Rybiński
Fot. Adam Kozak / AG
Krzysztof Rybiński
ZOBACZ TAKŻE
Rybiński przewiduje, że w najbliższych latach ceny paliw będą rosnąć. Podobnie będzie z żywnością - w ciągu 2-3 lat będzie drożeć, potem ceny powinny zacząć spadać. Największym problemem wewnętrznym na drodze do strefy euro jest zdaniem Rybińskiego prąd.

- Sieć dystrybucyjna jest w strasznym stanie, a w nowe moce produkcyjne nikt nie inwestuje. Coraz częstsze będą blackouty (wstrzymanie dostaw energii - Re.). Ekonomicznym skutkiem będzie wyraźny wzrost cen prądu, co utrudni spełnienie kryterium inflacyjnego - mówi Rybiński "GP" i dodaje, że NBP nie uwzględnia tego czynnika ryzyka.

- Będzie bardzo trudno spełnić kryteria z Maastricht - podsumowuje.

Zdaniem Rybińskiego Polskę czeka jednak w najbliższych latach wzrost gospodarczy na poziomie 4 - 6 proc. Wahania ekspert uzasadnia niepewnością na świecie. Pytany o światowy kryzys były wiceszef NPB stwierdza, że wpływ spowolnienia w USA na kraje wschodzące będzie istotnie mniejszy niż 10-15 lat temu a kryzys spowoduje, że Stany Zjednoczone szybciej utracą rolę globalnego lidera gospodarczego.

Źródło: "GP"
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów