- Ta sprawa została wytoczona przynajmniej o kilka lat za późno, bo w sprawie kas fiskalnych wątpliwości były od dawna - mówi poseł Stanisław Rydzoń z SLD, który na posiedzeniu Trybunału reprezentował Sejm.
Sprawę do TK skierował Rzecznik Praw Obywatelskich, do którego napływały liczne skargi osób zobowiązanych do posiadania kas fiskalnych. Skargi dotyczyły głównie niesprawiedliwego i arbitralnego wybierania grup społecznych, które mają obowiązek takie kasy posiadać.
Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług podatnicy, którzy prowadzą sprzedaż osobom fizycznym mają obowiązek ewidencjonować obroty i kwoty należnego podatku stosując kasy fiskalne. Jednak z drugiej strony minister finansów może w rozporządzeniu zwolnić niektóre grupy podatników oraz niektóre czynności z obowiązku używania kas ze względu na rodzaj działalności lub wysokość obrotu. Z takiego obowiązku zwolnieni byli m.in. lekarze i prawnicy i to głównie w ich sprawie skarżyli się inni podatnicy do RPO, wskazując na niesprawiedliwość przepisów. We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego Rzecznik Praw Obywatelskich napisał, że zwolnienie niektórych podatników z ustawowego obowiązku prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku nie może być arbitralną decyzją urzędnika, bo prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania części podatników.
Trybunał poparł argumenty RPO. W ocenie TK kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją, nie zawiera bowiem wystarczająco precyzyjnych wskazówek dla organu wydającego rozporządzenie, określających, na podstawie jakich kryteriów organ ten powinien wprowadzić zwolnienie z ustawowego obowiązku używania kas rejestrujących.
W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Marek Mazurkiewicz podkreślał, że zwolnienie lub jego brak ma wpływ na pozycję gospodarczą wielu firm, przepisy pozwalające na takie wyłączenie muszą być szczegółowe.
Zapisane obecnie w ustawie kryteria są nieostre, nieprecyzyjne i nie można na ich podstawie ustalić, jakie podmioty mogą podlegać wyłączeniu z obowiązku posiadania kas.
Trybunał dał Sejmowi dziewięć miesięcy na doprecyzowanie przepisów. Jeśli nie uda się ich znowelizować w tym czasie, kas fiskalnych będą musieli używać wszyscy.
- Nie ma żadnej dyskusji, ustawa będzie znowelizowana w terminie - ucina poseł Stanisław Rydzoń. Dodaje jednak, że przepisy powinny zostać zmienione. - Kasy fiskalne powinny być powszechnie używane, żeby była równość, a z tego obowiązku powinny być zwolnione tylko drobne zakłady pracy - uważa. A co z ewentualnym wpisaniem do ustawy prawników i lekarzy. - Nie twierdzę, że wszyscy w jednym momencie powinni zacząć używać kas fiskalnych. Można na przykład ustalić w ustawie harmonogram, w jakich latach poszczególne grupy będą miały obowiązek używania kas fiskalnych - mówi poseł.