http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

L.Kaczyński: Minister Rostowski chce dusić popyt

PAP, ab
2009-02-24, ostatnia aktualizacja 2009-02-24 11:46

Prezydent Lech Kaczyński w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" mówi m.in., że teza rządu, iż przyjęcie euro będzie antidotum na kryzys, to zabieg czysto PR- owski. Prezydent dodaj także, że minister Rostowski, który uważa, że oszczędności są najlepszym sposobem na kryzys, chce dusić popyt.

Przeczytaj pełny tekst wywiadu

Prezydent skomentował także medialne informacje na temat tego, że rząd bez uzgodnienia z Lechem Kaczyńskim i Narodowym Bankiem Polskim rozpoczął już rozmowy w sprawie wejścia do ERM2.

"Oczywiście ten fakt nie budzi mojego entuzjazmu, szczególnie, że NBP zgodnie z prawem musi być w ten proces zaangażowany. Natomiast w sprawach tak fundamentalnych prezydent w sposób oczywisty powinien być na bieżąco informowany" - podkreślił L. Kaczyński.

Prezydent ocenił także sposób, w jaki rząd radzi sobie z kryzysem. Według Lecha Kaczyńskiego rząd "reaguje według modelu liberalnego, który dominował od lat 80." "Może i dał rezultaty, ale teraz się załamuje" - ocenił.

"Minister Rostowski uważa, że oszczędności są najlepszym sposobem na kryzys. Chce dusić popyt. Uderza w elementarne instytucje państwowe, takie jak policja czy wojsko. Polska nie może sobie na to pozwolić" - powiedział prezydent.

Jego niepokój budzi też to, że - jak powiedział - "minister (finansów) zamiast walczyć z kryzysem, wykorzystuje go do forsowania ryzykownych pomysłów". "Różne grupy zainteresowań - nie mówię, że to są zawsze lobbies - naciskają na szybkie wejście do strefy euro" - stwierdził L. Kaczyński.

Na uwagę dziennikarza, że rząd w przyjęciu euro widzi dla Polski ratunek w czasach kryzysu gospodarczego prezydent odpowiedział: "Teza o euro jako antidotum na kryzys to, niestety, bo mówię o tym z przykrością, zabieg czysto PR-owski - społeczeństwo ma znać prostą przyczynę grożącego nam niebezpieczeństwa i łatwą drogę wyjścia".

"Przy okazji jeszcze ma się dowiedzieć, że wszystkiemu winni są poprzednicy, wbrew faktom, bo to właśnie oni zasadniczo poprawili sytuację finansową kraju" - uważa prezydent.

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje gospodarcze:

Zamów newsletter

  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów