Pytanie tylko, czy dla Microsoftu ta umowa faktycznie jest opłacalna. Co prawda ceny akcji
Yahoo! od lutego zeszłego roku spadły o 7 dolarów, więc mogłoby się wydawać, że dla firmy z Redmond to doskonała okazja.
Należy jednak pamiętać, że akcje samego Microsoftu też spadły. Poza tym, nawet gdyby Microsoft przejął Yahoo!, to i tak na rynku wyszukiwarek firma Ballmera pozostanie w tyle za
Google. Według szacunków ComScore.com Google w październiku zajmował ponad 63 proc. rynku, podczas gdy Yahoo i Microsoft razem zaledwie 29 proc. Istnieje więc ryzyko, że Microsoft wydałby mnóstwo pieniędzy na umowę, która de facto nie przyniosłaby wymiernych korzyści.