Nawet pomimo faktu, że
iPhone nie jest dostępny na rynkach wielu państw, to wciąż ma największy udział w rynku - ok. 33 proc. ruchu monitorowanego w sieci reklamowej AdMob. Najlepiej sprzedające się telefony Nokii mogą pochwalić się 22 proc. ruchu, a telefony firmy RIM (
BlackBerry 8100 i 8300) posiadają 7.4 proc. Z kolei Palm Centro ma tylko 2.6 proc. rynku. Tak wynika z raportu firmy AdMob - podaje serwis PC World.
Jednak należy brać pod uwagę, że dane te są ograniczone jedynie do sieci AdMob. Firma ta dostarcza reklamy w 160 krajach.
USA smartfonowym liderem AdMob poinformował także, że ok. 44 proc. całego monitorowanego przez tę firmę ruchu pochodziło z USA. Na drugim miejscu znalazła się Indonezja z wynikiem ok. 14 proc. Ale inne kraje, które są znane z tego, że mają dużą liczbę klientów posiadających telefony komórkowe (takie jak np. Chiny) nie pojawiły się w lutowym zestawieniu dziesięciu krajów podanym przed AdMob.
Coraz więcej sklepów z aplikacjami do smartfonów Rosnąca liczba smartfonów na całym świecie ma nakręcić rynek aplikacji dla tych urządzeń - tak z kolei wynika z innego raportu opracowanego tym razem przez firmę In-Stat. Według niego, użytkownicy iPhone'a są najbardziej aktywnymi użytkownikami sklepów z aplikacjami.
Pościg za sukcesem Apple'a Inni producenci próbują powtórzyć sukces Apple'a opracowując smartfony z większymi ekranami oraz otwierają własne sklepy z aplikacjami dla urządzeń mobilnych. Obecnie
Google ma już sklep z aplikacjami do Androida. RIM niedługo otworzy Blackberry App World, a Microsoft poszukuje niezależnych producentów, w celu tworzenia aplikacji na platformę
Windows Mobile.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl