http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Internet konkuruje z telewizją o miano podstawowego źródła informacji

pwi
2008-12-29, ostatnia aktualizacja 2008-12-29 12:17

Amerykanie chętniej czytają informacje w Internecie niż w drukowanych gazetach. Według ankiety przeprowadzonej przez Pew Research Center for the People & the Press Sieć po raz pierwszy pokonała prasę drukowaną jako podstawowe źródło informacji.

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Ośrodek badawczy Pew Research Center przepytał 1489 osób . Dopuszczalne było podawanie wielu odpowiedzi jednocześnie, dlatego też suma ich wyników przekracza 100 procent.

Jeszcze w roku 2001 zaledwie 13% ankietowanych wymieniało Internet jako podstawowe źródło informacji; dla 45% na pierwszym miejscu była gazeta. Z kolei w 2007 roku większa część respondentów preferowała drukowane media (34% w porównaniu z 24% czytelników wiadomości publikowanych w Sieci). Pod koniec 2008 roku odsetek czytających gazety zwiększył się jeszcze do 35%, ale za to liczba osób czerpiących informacje z Internetu wzrosła do 40%.

Tak jak i wcześniej, wysoki, choć wciąż malejący jest odsetek Amerykanów, dla których głównym źródłem informacji jest telewizja. W 2001 roku wynosił on 74%, a w 2008 roku jest to wciąż 70%. Jak się wydaje, u młodszych pokoleń telewizja coraz bardziej traci na znaczeniu. Jedynie 59% osób w wieku poniżej 30 lat czerpie informacje z kanałów telewizyjnych, podczas gdy w 2007 roku było to jeszcze 68%. Za przyczynę takiego stanu rzeczy uznawana jest zakończona niedawno kampania prezydencka, która w większym niż kiedykolwiek stopniu była prowadzona właśnie w Internecie.

Jak wynika z rezultatów cotygodniowego wskaźnika News Interest Index, najważniejszą rolę odgrywają informacje o kryzysie finansowym i gospodarczym. Znajdowały się wśród tematów wzbudzających największe zainteresowanie wśród odbiorców nawet mimo wielkich emocji, jakie wzbudzała kampania wyborcza - twierdzą specjaliści z Pew. Wojna w Iraku nie miała przy tym już tak wielkiego znaczenia.

Podczas gdy z jednej strony obniża się ranga tradycyjnych drukowanych gazet, na niektórych stronach internetowych odnotowano niesamowity wzrost liczby odwiedzających. Przykładowo, strona dziennika "Los Angeles Times" może pochwalić się przyrostem odwiedzin o 140%. Również "The Wall Street Journal" miał o 32% więcej gości na swojej stronie.

Źródło: Heise Online
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów