http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Giełda >  Kryzys Finansowy

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta.pl - Rynki finansowe

Koniec najdłuższej recesji od czasu Wielkiego Kryzysu

Tomasz Prusek
2009-10-29, ostatnia aktualizacja 2009-10-30 15:24

Amerykanie odetchnęli z ulgą. W III kw. gospodarka urosła aż o 3,5 proc. Najdłuższa recesja od Wielkiego Kryzysu z lat 30. została zakończona.

Oznaczenie drogi do Wall Street
Fot. MARK LENNIHAN AP
Oznaczenie drogi do Wall Street
Gospodarka USA odżywa, ale problemy pozostają
Gospodarka USA odżywa, ale problemy pozostają
SERWISY
Na wieść o tym na światowych giełdach inwestorzy rzucili się do zakupów akcji. W Warszawie indeks dwudziestu największych spółek WIG20 zyskał w pół godziny aż 3 proc.! Inwestorzy mieli powody zareagować tak entuzjastycznie, bo wyczekiwali na te wieści od grudnia 2007 r., kiedy po pęknięciu spekulacyjnej bańki na rynku nieruchomości największa gospodarka świata zaczęła się gwałtownie kurczyć.

Apogeum recesji nastąpiło przed rokiem, kiedy po upadku banku Lehman Brothers kryzys objął największe instytucje finansowe, z których wiele przed bankructwem musiał ratować rząd federalny za pieniądze podatników.

Wzrost gospodarki w III kw. był powszechnie przewidywany, bo były sygnały, że recesja słabnie z miesiąca na miesiąc. Poprawę widać było już w II kw., bo PKB spadł wtedy zaledwie 0,7 proc., co wyraźnie kontrastowało z gigantycznym spadkiem rzędu 6 proc. w I kw. Mimo to mało kto spodziewał się aż tak dobrego wyniku, bo prognozowano średnio 3,3 proc., a niektóre banki przewidywały nawet nieco poniżej 3 proc.

Oficjalnie, aby odtrąbić koniec recesji, gospodarka musi urosnąć dwa kwartały z rzędu. Ale wynik z III kw. jest tak dobry, że analitycy spodziewają się podtrzymania wzrostu PKB także w ostatnim kwartale roku.

Walka z recesją była celem numer jeden najpierw dla administracji prezydenta George'a Busha, a później Baracka Obamy. Pierwszy zafundował wart 170 mld dol. pakiet pomocowy dla obywateli obejmujący ulgi podatkowe i dopłaty dla najuboższych. Zdało się to na niewiele, bo PKB urósł tylko w II kwartale 2008. Kiedy ekstra pieniądze się wyczerpały, recesja znowu przycisnęła. Prezydent Obama zorganizował z kolei liczący setki miliardów dolarów pakiet pomocowy dla instytucji finansowych i wsparł z rządowych pieniędzy inwestycje infrastrukturalne oraz szkolnictwo. Amerykański bank centralny Fed też ruszył ostro na pomoc i obniżył stopy procentowe do blisko zera, aby tani kredyt rozruszał gospodarkę. Nie zawahał się nawet dodrukować setek miliardów dolarów, aby odkupić za nie od banków papiery wartościowe i w ten sposób umożliwić im dostęp do świeżego kapitału. Kilka miliardów dolarów z budżetu federalnego poszło też na dopłaty do samochodów w ramach "cash for clunkers program", co pozwoliło rozruszać rynek motoryzacyjny.

Amerykę z recesji wyciągnęli konsumenci, których wydatki w dwóch trzecich decydują o PKB. W III kw. ruszyli na zakupy, nie tylko samochodów z dopłatami. W efekcie wydali więcej aż o 3,4 proc. niż w poprzednim kwartale. Ruszyła się też koniunktura na rynku nieruchomości, od którego zaczął się cały kryzys. Przybyło chętnych na domy, bo po obniżkach stóp kredyt był znowu bardzo tani, można było otrzymać rządową dopłatę na pierwszy dom, a ceny nieruchomości silnie spadły, w dużej mierze z powodu sprzedaży na aukcjach domów zajętych przez banki za niespłacone kredyty. Do zakończenia recesji dołożyły cegiełkę także firmy, które po długiej przerwie zaczęły odbudowywać zapasy, spodziewając się poprawy koniunktury.



Przyszłość gospodarki USA z kilku powodów nie wygląda jednak różowo. Największym problemem jest największe od ponad ćwierćwiecza bezrobocie, które doszło do 9,8 proc. W zeszłym tygodniu liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych wyniosła 530 tys., co było wynikiem gorszym od prognoz. Ekonomiści przewidują, że szczyt bezrobocia przypadnie w połowie przyszłego roku i sięgnie aż 10,5 proc. Dopiero wtedy zacznie stopniowo spadać. Christina Romer, szefowa doradców ekonomicznych Białego Domu, komentując dane o wzroście PKB, powiedziała, że zwrot na rynku pracy standardowo następuje po zwrocie w gospodarce.

Perspektywa utraty pracy hamuje Amerykanów przed dokonywaniem poważniejszych wydatków. Poza tym trudno liczyć na utrzymanie wysokiej dynamiki wydatków konsumentów bez rządowych dopłat. A były to duże zachęty. Kupując nowy samochód, można było dostać do 4,5 tys. dol., a pierwszy dom - 8 tys. dol. Dopłaty na auta już się wyczerpały, a rządową pomoc na zakup domu można dostać tylko do końca listopada.

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje gospodarcze:

Zamów newsletter

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.9

24 głosy

  • A walizka zginela... eastsider 30.10.09, 05:52

    Koniec recesji ? To Wam powiem tak, jak za czasow poznego Gomulki mawiano na Marymoncie: " Pi..dol, pi..dol, a walizka na 3-cim peronie.»

  • chochlik drukarski to bylo tak: Koniec USA swinia_spigelmana 30.10.09, 12:59

    chochlik drukarski ot co»

  • Re: Koniec recesji w USA deddi 31.10.09, 04:55

    dlugie i przeciagajace sie wojny zupelnie nie sluza ameryce. pod koniec lat70-tych tez mieli ostry kryzys, spadek produkcji, wzrost bezrobocia, dlugotrwalarecesje, itp - wszystko pod koniec »