http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czwartek, zamknięcie: Trzeci wzrost z rzędu. I co z tego?

Maciej Samcik
2010-09-02, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 21:31

Początek sesji nie był korzystny dla kupujących akcje. WIG20 zaczął sesję praktycznie bez zmian w stosunku do środowego zamknięcia. W kolejnych godzinach popyt był nieco aktywniejszy, ale sukcesy odniósł niewielkie. Dzień skończył się wzrostem o 0,3 proc.

Maciej Samcik
Maciej Samcik
Inwestorzy na warszawskiej giełdzie mają za sobą trzecią z rzędu wzrostową sesję. Tym samym odsunęła się nieco groźba, że główny indeks WIG20 spadnie poniżej granicy 2250 pkt (to ostatni bastion optymistów). Od wtorkowego dna w okolicach 2380 pkt odbił się prawie o 4 proc.

W czwartek WIG20 wylądował na relatywnie wysokim poziomie 2460 pkt. Na horyzoncie majaczy już psychologiczny poziom 2500 pkt, którego przebicie może otworzyć inwestorom drogę do bardziej ambitnych celów, których zwieńczeniem mógłby być atak na roczny szczyt w okolicach 2600 pkt.

Jednak patrząc z dłuższej perspektywy, trudno znaleźć racjonalne przesłanki, które miałyby pchnąć inwestorów do aż tak zdecydowanych zakupów.

Na większości parkietów w Europie Zachodniej indeksy były nad kreską, ale te najważniejsze nie odbiły się zbyt wysoko. Po południu w Paryżu główny wskaźnik był 0,5 proc. na plusie, a w Londynie - 0,7 proc. To i tak niezły wynik, jeszcze rano bowiem na zachodnich giełdach przeważali sprzedający. Humory inwestorom na Starym Kontynencie poprawił dobry start giełd amerykańskich. Indeks S&P w pierwszej części czwartkowego handlu wzbił się 0,5 proc. na plus.

Wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego po jego posiedzeniu nie wyznaczyło kierunku na giełdach, bo nie przyniosło żadnych zaskakujących wiadomości. Dane o zamówieniach z amerykańskiego przemysłu, niestety, okazały się gorsze od oczekiwań (wzrosły tylko o 0,1 proc.), ale po ostatnich rozczarowaniach nikt już nie rozdzierał z tego powodu szat. Zwłaszcza że pojawiły się też niezłe wieści o tygodniowej liczbie podpisanych umów sprzedaży domów oraz o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych w USA.

Na rynku walutowym w czwartek mieliśmy nieznaczne umocnienie euro wobec dolara, co stabilizowało nastroje na giełdach akcji. Ostatnio inwestorzy lokujący w spółki giełdowe nerwowo reagują na nadmierne umocnienie dolara, bo sugeruje ono wzrost awersji do ryzyka i zwiastuje przepływ pieniędzy od akcji do amerykańskich obligacji skarbowych.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos