http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zamknięcie: Udany początek tygodnia na parkiecie

Tomasz Prusek
2010-06-21, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 17:11

Optymistycznie rozpoczął się tydzień na warszawskiej giełdzie. Akcje drożały od pierwszych minut handlu i to niezwykle stabilnie. WIG20 zyskał na otwarciu 1,4 proc. i doszedł do granicy 2400 pkt. Rezerw kapitału do pokonania tej bariery nie było, ale z drugiej strony taki poziom cen wszystkim odpowiadał i indeks zakończył sesję na 1,5 proc. plusie.

Tomasz Prusek
Fot. Marcin Klaban / AG
Tomasz Prusek
Najwyższy kurs w giełdowej karierze osiągnęły akcje PZU - na zamknięciu płacono aż 364,80 zł, czyli 17 proc. powyżej ceny emisyjnej.

Kupowały głównie zagraniczne instytucje, bo wskaźniki mniejszych spółek preferowanych przez polski kapitał spisywały się dużo gorzej niż WIG20. Z największych firm outsiderami były: TP SA, czeski energetyczny CEZ i Getin. Inwestorzy chętnie kupowali papiery największych banków oraz firm surowcowych, bo na światowych rynkach osłabiał się dolar.

Wyniki I tury wyborów prezydenckich nie miały większego znaczenia dla naszego rynku finansowego. Optymizm brał się z doniesień z Chin, które zasygalizowały poluzowanie kursu juana związanego z dolarem.

Umocnienie się chińskiej waluty kosztem dolara może pozwolić na zwiększenie opłacalności eksportu do Chin, a także zbije wartość "zielonego" względem euro.

Wzrostom na giełdach sprzyjało także uspokojenie nastrojów w strefie euro i rosnące przekonania, że Euroland poradzi sobie z kryzysem zadłużenia. Efektem takich nastrojów był umacniający się kurs euro. Jednak po porannej euforii, która doprowadziła kurs euro do prawie 1,25 dol., nastroje wyraźnie się ostudziły i wzrost europejskiej waluty został zahamowany.

Na rynku złotego również początkowo przeważali kupujący, a kurs wahał się w zależności od zmian notowań eurodolara. Rano nasza waluta znacząco zyskiwała do wszystkich konkurentów, ale później lekko poszła w dół. Euro kosztowało 4,03 zł, frank - 2,93 zł, a dolar - 3,26 zł. Najmocniej po południu straty odrabiał dolar, bo równolegle zyskiwał do euro.

Ważnym sygnałem dla spółek sektora energetycznego na GPW będą wyniki oferty publicznej Tauronu. Jeśli te papiery będą cieszyły się wzięciem wśród instytucji finansowych, to mogą one łaskawszym okiem spojrzeć także na akcje PGE i Enei.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów