W całostronicowym ogłoszeniu na stronach "Rzeczpospolitej" największy polski bank poinformował we wtorek, że ogłasza postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa zarządu PKO BP. Z ogłoszenia wynika, że zgłoszenia kandydatów przyjmowane będą do 16 lutego, zaś rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami odbędą się między 2 a 4 marca. Jakie wymagania muszą spełniać kandydaci? Jest ich sporo, m.in. duża... odporność na stres. Ale też co najmniej pięcioletni staż pracy w instytucjach finansowych, w tym co najmniej trzyletni na stanowiskach kierowniczych.
Czy to zapowiedź wyrzucenia ze stanowiska Zbigniewa Jagiełły, który w PKO BP rządzi dopiero od września 2009 r.? Prawdopodobnie nie. Ogłoszenie wynika z tego, że w kwietniu 2011 r. całemu zarządowi PKO BP kończy się kadencja i regulaminowo rada nadzorcza musi wybrać następców. Nawet jeśli jest zadowolona z osiągnięć dotychczasowych menedżerów, musi przeprowadzić formalne kwalifikacje.
Nieoficjalnie w PKO BP mówi się, że Zbigniew Jagiełło nie powinien mieć kłopotów z wygraną w przetargu. Co prawda łaska skarbu państwa na pstrym koniu jeździ, zaś pozycja ministra skarbu Aleksandra Grada w rządzie bywa od czasu do czasu przedmiotem dyskusji, ale za Jagiełło stoją cyfry. Prezes rozpoczął nowy etap restrukturyzacji banku i porządki w jego strukturze. Postawił na rozwój Inteligo oraz na programy edukacyjne, jak np. Szkolne Kasy Oszczędności. Na wiosnę przygotowuje nową ofertę kont osobistych i lepszą odsłonę bankowości prywatnej dla zamożniejszych klientów.
Bank szybko też zwiększa zyskowność. Po trzech kwartałach 2010 r. ma 2,35 mld zł czystego zysku. Na konferencji prasowej w listopadzie prezes Jagiełło ogłosił, że w całym 2010 r. zarobek PKO BP powinien wynieść na czysto przynajmniej 3 mld zł. PKO BP wygrywa też prestiżowy wyścig o palmę pierwszeństwa z Bankiem Pekao, należącym do włoskiego UniCredit. Bank z żubrem w logo po trzech kwartałach 2010 r. ma "tylko" 1,9 mld zł czystego zysku.
Prawdopodobnie jednak w konkursie Jagiełło będzie miał rywali. W kuluarach mówi się, że do rywalizacji o fotel prezesa PKO BP może wystartować m.in. Mariusz Grendowicz, w połowie zeszłego roku zdymisjonowany z funkcji prezesa BRE Banku. Niewykluczone jest też, że wystartuje Sławomir Lachowski, niegdyś jeden z twórców nowoczesnej bankowości detalicznej w PKO BP, a potem kreator mBanku. Nie sposób przesądzić ostatecznego wyniku przetargu, ale w PKO panuje przekonanie, że pozycja Zbigniewa Jagiełły jest mimo wszystko najmocniejsza. Zaś komentarza Ministerstwa Skarbu, którego przedstawiciele mają większość w radzie nadzorczej, nie udało nam się uzyskać.