TFI Skarbiec obiecuje, że każdy, kto do końca września zainwestuje w fundusze tego towarzystwa minimum 5 tys. zł, może otrzymać dodatkową nagrodę. Warunek: pieniądze w funduszach Skarbca trzeba utrzymać co najmniej przez rok, a wcześniej zarejestrować się na stronie internetowej towarzystwa.
Sposób naliczania nagrody jest skomplikowany. Najpierw Skarbiec przyznaje klientowi wirtualne pieniądze w wysokości 20 proc. kwoty, którą ów klient zainwestował w fundusze tego TFI. Ale nie wypłaca ich klientowi, lecz wkłada - jako wirtualną inwestycję - do funduszu Skarbiec Kasa, który inwestuje w obligacje i inne bezpieczne papiery dłużne. Dopiero po roku klient może dobrać się do nagrody. Ale - uwaga! - do ręki dostanie tylko czysty zysk od tych 20 proc. wirtualnej inwestycji ufundowanej przez Skarbiec. Fundusz Skarbiec Kasa, w który będzie inwestowana wirtualna premia, rocznie daje zarobić kilka procent.
Ile można zarobić? Zakładając, że klient inwestuje w Skarbcu 10 tys. zł, w ramach wirtualnej inwestycji do Skarbca Kasy powędruje dodatkowe 2 tys. zł ufundowane przez towarzystwo. Jeśli fundusz da, załóżmy, 5 proc. zysku, do kieszeni inwestora powędruje 100 zł.
To już drugi tego typu konkurs, który organizuje Skarbiec. Wiosną towarzystwo ogłaszało, że każdy inwestor, który kupi udziały jego funduszy inwestycyjnych i utrzyma pieniądze przez rok, otrzyma specjalną premię wypłaconą w jednostkach uczestnictwa funduszy. Np. przy inwestycji od 20 do 50 tys. zł po roku Skarbiec obiecał wypłatę w formie bonusowych jednostek 100-200 zł.