Rozmowy zaczną się w poniedziałek i potrwają dwa dni. W ciągu weekendu media donosiły, że ministrowie finansów zdecydują o uruchomieniu pomocy finansowej dla Grecji. Zaprzeczają temu przedstawiciele greckiego rządu. - To gadanie [o pomocy finansowej - red] to tylko gadanie - powiedział minister finansów George Papaconstantinou. Jego zdaniem na spotkaniu nie zapadną żadne konkretne decyzje.
Tym informacjom zaprzeczył również niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. - Zawsze jest dużo hałasu przed takimi spotkaniami, ale nie ma żadnego powodu do uruchomienia pomocy finansowej - powiedział niemieckiemu tabloidowi "Bild".
Unia Europejska naciska na Grecję, żeby zmniejszyła deficyt budżetowy. W ubiegłym roku wyniósł on 12,7 proc. PKB. Grecki rząd przedstawił już program ograniczający zadłużenie kraju. Składa się na niego m.in. redukcja wydatków, zamrożenie pensji w budżetówce i podniesienie niektórych podatków. Ma to dać oszczędności rzędu 6,5 mld dol.