http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

22 mln dol. premii za zastąpienie Steve'a Jobsa

tigi
2010-03-14, ostatnia aktualizacja 2010-03-14 13:33

Gdy Jobs był na półrocznym zwolnieniu lekarskim, jego obowiązki przejął Tim Cook, dyrektor zarządzający Apple. Za ten okres otrzymał sowity bonus - ok. 22 mln dol.

Premię dla Cook'a rekomendował sam Jobs, który z powodów zdrowotnych (przeszczep wątroby), od stycznia do czerwca 2009 r. musiał zrezygnować z bieżącego zarządzania firmą.

Według sprawozdania giełdowego Apple, Cook - w uznaniu "wybitnych osiągnięć" - otrzymał 5 mln dol. w gotówce i pakiet akcji wart ok. 17 mln dol. (według wyceny z piątku). Połowę akcji będzie mógł sprzedać na giełdzie w marcu 2011 r., resztę - w marcu 2012 r. O ile do tego czasu zostanie w spółce.

Podczas rządów Cook'a, notowania Apple wzrosły o ok. 70 proc.

W 2009 r. całkowite wynagrodzenie Tima Cooka wyniosło prawie 14 mln dol. W Apple pracuje od 1998 r., od 2005 r. jako dyrektor zarządzający jest odpowiedzialny za sieć dostawców Apple, sprzedaż, usługi i wsparcie techniczne, stoi też na czele oddziału zajmującego się sprzedażą komputerów Mac.

Wcześniej zajmował kierownicze stanowiska w Compaq i IBM. Powszechnie uważa się go za następcę Jobsa w Apple.

  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów