- Na obecną chwilę i momentum w jakim znajduje się gospodarka w perspektywie kilku najbliższych tygodni nie widzimy przesłanek, żeby rynek akcji miał wejść w większą korektę spadkową, od dłuższego czasu wyczekiwaną przez dużą cześć inwestorów. Ta właśnie może się kończyć, bo indeksy głównych giełd europejskich (DAX, CAC40, FTSE) od połowy września znajdują się w trendzie bocznym - dodają eksperci.
Motorem napędzającym rynek akcji będą wyniki spółek, tak w Polsce jak i za granicą. Uzasadniając swe oczekiwania analitycy piszą, że "od początku 2008 roku do połowy 2009 oczekiwania zysków spółek na kolejne 12 miesięcy wchodzących w skład DAX obniżyły się o ponad połowę. Od publikacji wyników za 2 a szczególnie 3 kwartał oczekiwania systematycznie sa podwyższane. W przypadku DAX prognozy dla 15 z 30 spółek zostały podwyższone w ostatnich trzech miesiącach. Dla Dow Jones statystyka jest jeszcze lepsza (24 z 30). Pozytywne sygnały płyną również w przypadku szerokiego rynku, czego przykładem jest European Stoxx 600, gdzie podwyższono prognozy dla 370 spółek."
Poza tym z danych z USA i Niemiec wynika, że firmy obniżyły już poziom zapasów w relacji do sprzedaży do historycznie niskich poziomów, co oznacza, iż przy dalszym odbudowywaniu się popytu
zamówienia w przemyśle powinny zacząć znacząco odbudowywać się (przy założeniu, że w ostatnich miesiącach popyt w części zaspokajany był z zapasów). Taka sytuacja może mieć miejsce też w Polsce.
Pełny tekst
raportu DI BRE Banku (pdf) Blog analityka DI BRE Pawła Szczepanika w portalu Gazeta.pl