http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruś chce strefy wolnego handlu z UE

Reuters, pap, ab, tigi
2009-06-26, ostatnia aktualizacja 2009-06-26 16:32

Białoruś będzie dążyć do tworzenia w ciągu 3-4 lat strefy bezcłowej z Unią Europejską - zapowiedział Władimir Siemaszko, pierwszy wicepremier kraju.

- Największym osiągnięciem byłoby stworzenie strefy wolnego handlu - mówił wczoraj w parlamencie Siemaszko, prezentując raport o działalności rządu. Jego zdaniem stworzenie takiej strefy mogłoby zająć 3-4 lata.

Umowę o strefie wolnego handlu z Unią negocjuje też Ukrainą.

Siemaszko odniósł się też do powstającej właśnie unii celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu (wspólne taryfy mają zacząć obowiązywać od stycznia 2010 r.). Jego zdaniem, unia tych trzech krajów może dołączyć do Światowej Organizacji Handlu (WTO), ale najwcześniej za 10-12 lat. Sęk w tym, że do tego pomysłu nie jest przekonany szefujący WTO Pascal Lamy - w tym tygodniu sugerował, że nie jest jasne, czy wspólne wejście tych krajów będzie w ogóle możliwe.

Siemaszko dodał, że Putin obiecał Białorusi pożyczkę w wysokości 9 mld dolarów w latach 2010-2018 r. na budowę elektrowni atomowej.

  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów