http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Stanford stanie przed sądem w Houston

tm, PAP
2009-06-24, ostatnia aktualizacja 2009-06-24 07:43

Allen Stanford, finansista z Teksasu oskarżony o zdefraudowanie 7 mld dol., stanie w czwartek przed federalnym sądem okręgowym w Houston, który zadecyduje o tym czy będzie on odpowiadał z wolnej stopy, czy zostanie osadzony w areszcie.

Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury federalnej w Houston, przeciwko Stanfordowi oraz pięciu innym oskarżonym wysunięto 21 zarzutów dopuszczenia się defraudacji, spisku o charakterze przestępczym oraz utrudniania pracy organów ścigania.

Prokuratorzy federalni oskarżają 59-letniego Stanforda o kierowanie zakrojonym na olbrzymią skalę spiskiem przestępczym opartym na oszukańczym wykorzystywaniu tzw. ceryfikatów depozytów wydawanych przez bank na karaibskiej wyspie Antigua, którego był właścicielem.

Przestępcy - według prokuratury - zastosowali tzw. schemat Ponziego, czyli spłacali osoby inwestujące ich oszczędności w certyfikaty depozytów, wydawane przez Stanford International Bank na Antigui, pieniędzmi wpłacanymi przez kolejnych inwestorów.

Stanford, który utrzymuje że jest niewinny, został zatrzymany w ub. czwartek w domu jego przyjaciółki. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów